Rafał Michalak

WSTYD

7.04 – 8.05.2016

 

WSTYD jest cyklem fotografii o charakterze performatywnym i eksperymentalnym. Autor bada w nim warstwę psychologiczną i emocjonalną człowieka poszukującego własnej tożsamości i miejsca w zmieniającym się świecie. Szczególnie interesuje go zjawisko psychotransgresji, czyli tendencji do ekspansji, przekraczania granic własnych możliwości, pokonywania barier czy zrywania utrwalonych społecznie schematów. Wstyd jako wyznacznik cywilizowanej normy społecznego zachowania niejednokrotnie stanowi blokadę w aktywności człowieka. Paradoksalnie, jego granica jest płynna i ciągle przesuwana w zależności od aktualnej i obowiązującej interpretacji wyznawanych wartości czy definicji kultury.


L’origine de la honte

Wobec tych kobiet na męskiej fotografii czuję się trochę jak damski bokser – kocham, ale biję, wytykam z miłości, by wszystko było dobrze… rozumiem, jestem blisko i nie chcę mieć nic wspólnego…Niepokalana Susan Sontag – ona umiała nazywać rzeczy po imieniu: pornograficzna fotografia, kulminacja męskiego podglądactwa i instrument estetycznej (i artystycznej) nobilitacji uprzedmiotowienia kobiet.

Linda Hentschel bez skazy – bez skrupułów wytykała uprawianie seksualnych obrazów i naznaczoną przemocą penetracyjną strategię aparatu fotograficznego – przedłużenia  męskości. A ja jestem skażona – porzucam bezstronność badacza na rzecz voyeurystycznej przyjemności widza. I oglądam kobiety-obiekty wyeksponowane w ich intymności i wyjątkowości niczym hotentockie Wenus. Nie jestem w stanie wziąć ich strony – a równocześnie nie czuję potrzeby, by ktoś nas bronił. Ale o to chyba chodzi?

Jak się zaczyna ta historia? Jak się właściwie prosi (każe?), by się rozebrały, zapozowały, rozchyliły uda, usta, pogłaskały po brzuchu, cipce? Jak się milczy wobec narastającej nagości? Zakładam, że się milczy – a każde słowo, sylaba zarysowuje spontaniczną naturalność (niewinność?) tego spotkania. Jak defloruje się intymność i wstydzi najpierwszy raz?

To nie „gwałt bez udziału ciała” (Sontag) czy „wymuszona penetracja” (Hentschel) – choć nie wszystkie zdjęcia zachowują neutralność; niektóre sprawiają wrażenie zbyt pozowanych (udawanych?) – jestem świadkiem narodzin wstydu (l’origine de la honte), jak Courbet świadczył narodzinom świata (l’origine du monde). Wtedy specyficznie skadrowany obraz anonimowego sromu nie upokarzał, a obiektywizował początek wszystkiego. Tutaj pokiereszowane spojrzeniem kobiece akty – niezawinione (z odsłonięcia, wystawienia na widok), lecz nie bezbronne – nie zostawiają miejsca na ucieczkę czy dystans, dotykają, równocześnie uprzedmiotowiając (tłumacząc? usprawiedliwiając?) mój wstyd.

Zanurzeni w obrazach (zalani?) w czasach kultu widzialności i voyeurystycznej panpercepcji (imperatywu doświadczania i wystawiania na pokaz) ratujemy, przywracamy intymność, eksponując sekret, wyzwalając i utrwalając wstyd w fotografii.

A wymazywanie, zasłanianie, odwracanie nic nie da – z portretu zostanie wstyd. Z „prawdziwych emocji” (jak chce Michalak) wyłącznie wstyd nie jest oskymoronem. Prawdziwy jest tylko on – refleks rzekomej autentyczności, niepowstrzymane fiasko najbardziej osobistego, subiektywnego przeżycia.

Agnieszka Bandura


Rafał Michalak – rocznik 1971. Mieszka i pracuje we Wrocławiu. Studiował politologię i public relations, a obecnie poszerza swoją wiedzę studiując sztuki wizualne na kierunku Fotografia i Multimedia w Akademii Sztuk Pięknych im. E. Gepperta we Wrocławiu. Od wielu lat jest związany z branżą reklamową i fotografią komercyjną. Zajmuje się komunikacją marki oraz tworzy identyfikację wizualną dla firm i korporacji. Równolegle aktywnie zajmuje się fotografią autorską realizując wystawy oraz publikując prace w czasopismach branżowych.

 

Wstyd

 

Relacja z wernisażu

fot. Wojtek Nowak